Nazywam się Nina. Mam 24 lata i studiuję psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. Jestem miłośniczką wszystkich zwierząt, lecz to koty są moimi bratnimi duszami.
Wyprowadziłam się z domu rodzinnego gdzie zostawiłam sześć ukochanych kotów. Najstarsza kotka ma już 20 lat. Mieszkam teraz w mieszkaniu w centrum Warszawy i z radością ugościłabym u siebie kota. Tęsknię za kocim towarzystwem. Każdy kot jest inny, ma swój charakter i unikalną osobowość. Te wspaniałe zwierzęta fascynują mnie i uwielbiam się nimi opiekować.
Jestem studentką i pracuje zdalnie. w tygodniu wychodzę na zajęcia na pare godzin. W połowę dni w tygodniu pracuję z domu. W mieszkaniu jest jeszcze moja współlokatorka która również pracuje zdalnie, więc zwykle ktoś jest w mieszkaniu i kotki nie siedziałyby same.
Kotek ma dostęp do całego mieszkania, i może swobodnie wskakiwać na meble. Mieszkanie jest na drugim piętrze z winą. Chwilowo nie ma siatek na oknie ale jest zima i okna są uchylane jedynie w celach przewietrzenia, nie na tyle aby kot mógł się przecisnąć. Niedługo zainstaluję siatkę.