Jestem dostępna pod telefonem, z chęcią dokumentuję karmienie, spacerki, zabawy i wysyłam dane dowodowe właścicielom, by mogli na własne oczy zobaczyć, że pupilom jest dobrze. Mam zaburzenia lękowe, więc spodziewam się niespodziewanego (jeśli dochodzę z psem do zakrętu, trzymam go krótko, by nie wjechał w nas rowerzysta), jestem ciągle czujna (podejrzane dźwięki? Idę sprawdzić, czy kot nie zwymiotował i od razu po nim sprzątam), widzę coś, co odbiega od normy, od razu pytam właściciela, czy dane zachowanie mieści się w granicach normy (a jak nie, to działam zgodnie z wytycznymi, zabiorę do weterynarza, nasmaruję tyłek maścią, umyję zwierzęciu zęby, co potrzeba).