Moimi zaletami jest to, że nie boję się dużych silnych psów ani nie przekraczam granic tych najmniejszych i najsubtelniejszych zwierzaków.
Dzięki mojej uwadze dogaduję się z dojrzałym shih-tzu (mój stały klient), ale umiem też przytrzymać podekscytowanego owczarka, który dopiero uczy się świata i jego granic (mój pupil z domu rodzinnego). Ganiam godzinami z Jack-Russelkiem po osiedle by mógł się wywąchać, ale też sprytnie unikam godzin szczytu dla lękowych psiaków.
Najważniejsze jest dla mnie to, że nie ważne jaki rozmiar, zwierzak potrzebuje wsparcia i szacunku od swojego opiekuna. Każdy jest inny i zasługuje na opiekę dopasowaną do swoich potrzeb.