Zostałam petsitterką, bo opieka nad zwierzętami od zawsze była dla mnie czymś naturalnym. Dorastałam w domu pełnym kotów i psów, więc od dziecka uczyłam się rozumieć ich emocje i granice. Dziś studiuję psychologię, co pomaga mi jeszcze lepiej obserwować i reagować na zachowania zwierząt z empatią i spokojem.
Na co dzień prowadzę spokojny, uporządkowany tryb życia,studiuję i pracuję zdalnie, więc mogę elastycznie dopasować plan dnia do potrzeb zwierząt. Moja opieka opiera się na uważności, rutynie i poczuciu bezpieczeństwa. Nie stosuję presji ani sztuczek, stawiam na zaufanie i spokój, dzięki czemu nawet najbardziej wrażliwe zwierzęta czują się przy mnie dobrze.
Mieszkam w dużym domu, blisko terenów spacerowych. Jeśli pupil zostaje u mnie, ma zapewnione miejsce do odpoczynku, czystą przestrzeń, regularne karmienie i dużo obecności. Dla mnie ważne jest, by zwierzę czuło się jak u siebie nie tylko pod dobrą opieką, ale naprawdę zaopiekowane.