Hej, wychowałam się na bardzo małej wsi wśród zwierząt i szacunku do nich. Moim najlepszym przyjacielem w okresie dorastania był mój pies Czakuś, kundelek z krzyżówka jamnika. Uwielbiałam spędzać z nim czas. W moim rodzinnym domu zawsze był pies, i zawsze towarzyszył mi przez cały dzień.
Przez 8 lat często opiekowałam się Amstaffem i dużym kundelkiem. Oba żyły bardzo długo, Amstaff ponad 15 lat, kundelek ok. 14 lat - ciężko stwierdzić, bo był znajdą. Niedługo po ich odejściu zaadoptowałam starszą suczkę z fundacji „Amstaff azyl”. Niki miała 11 lat, kiedy zamieszkała ze mną. Przez te 11 lat była na łańcuchu. Była mieszanką cudownego amstaffa i cudownego jamnika. Odeszła w styczniu 2026 r.
Aktualnie, od czasu do czasu, zajmuję się psami znajomych. Jeden z nich został adoptowany w kwietniu 2025 r. - amstaff z jedną chorą łapą, którą rehabilitujemy. Ten pies jest przekochany i przecudowny - zobaczycie go na zdjęciach ze mną - biały w czarne kropki ☺️. Bardzo często jest u mnie w weekend. Druga psinka (malutka ruda) została na zawsze u mojego kolegi po tym, jak miała być w domu tymczasowym🥳
zwierzęta ogólnie lgną do mnie, a ja czuję, że w jakiś sposób je rozumiem.
Z przyjemnością zaopiekuję się Twoim psim Bomblem😁