Cześć, nazywam się Julia i jestem absolutną pasjonatką zwierząt. Zawsze miałam z nimi wyjątkową więź i często czuję, że lepiej dogaduję się z futrzakami niż z ludźmi.
Zwierzęta towarzyszyły mi przez całe życie – nie wyobrażam sobie życia bez nich.
Uważam, że jestem cierpliwa, empatyczna i odpowiedzialna. Zawsze dbam o to, by zwierzęta czuły się bezpiecznie i komfortowo, a ich potrzeby były w pełni zaspokajane. Jestem również elastyczna i potrafię dostosować się do różnych rytmów życia zwierząt, co jest kluczowe, zwłaszcza jeśli mają one swoje przyzwyczajenia czy szczególne wymagania. Pracuję jako opiekun zwierząt w azylu dla ptaków i innych dzikich zwierząt, gdzie opiekuję się chorymi pacjentami.
Mieszkam w bloku, a za domem mam mały las, który zapewnia spokojne spacery na szybkie załatwienie potrzeb. Codziennie także zabieram psa znajomych na spacer do większego lasu, gdzie może się porządnie wyszaleć. Jest to pies ze schroniska, który boi się zamkniętych przestrzeni, dlatego zabieramy go na łąkę, gdzie hasa jak szalony. Uwielbiam obserwować jego transformację z niepewnego, bojaźliwego pieska w prawdziwą bestię zabawy.
Mam dwa koty – Brygidę i Chesterę. Jedna z nich potrzebuje czasu, żeby dogadać się z innym zwierzakiem, ale po odpowiedniej aklimatyzacji chętnie się bawi. Druga woli obrazić się i ignorować – to jej typowa postawa, zarówno wobec ludzi, jak i zwierząt. Goszcząc zwierzę u siebie, będzie to musiał być pupil, który akceptuje koty. Mam też dużo roślin, więc najlepiej jeżeli kota nie interesują takie rzeczy.
Niestety moje koty boją się psów, nawet bardzo łagodnych, więc narazie nie mogę sobie pozwolić na przenocowanie psów, bo nie chcę stresować swoich kotów.