Jestem Jeremi. Kiedyś napisałem na fb, że chętnie przygarnę zwierzęta znajomych podczas ich nieobecności. Chwaliłem się podopiecznymi, aż tu nagle koleżanka pyta się czy to futrzaki z Petsy. Z jakiego Petsy? I tak właśnie się tu znalazłem.
Wychowywałem się z psami na działce, a z racji tego, że nie posiadam własnego, brakuję mi ich obecności. Z kotami mam podobnie. Znajomi regularnie zostawiają mi swoje zwierzęta na wakacyjne wyjazdy i jest mi z tym bardzo dobrze. Opiekowałem się małymi kotkami, psami z lękiem separacyjnym i takimi lękowymi ze schroniska. Stare pieski, te, które ledwo chodzą, też znalazły u mnie spokój w trakcie nieobecności właścicieli. Pełne spektrum!
Pracuję w większości zdalnie, więc zwierzak nie będzie siedział sam. Chodzę do pracy 2 razy w tygodniu po około 6 godzin. Mam czas na trzy spacery dziennie, w tym jeden godzinny.
Najbliższy teren zielony to Błonia Elekcyjne i Park Skaryszewski. To około 8 minut na piechotę od mojego miejsca zamieszkania. Tam najczęściej chodzę z podopiecznymi.