Hejka! Jestem świadomą przewodniczką dwóch szalonych zwierzaków - psiaka Frodo (border collie) oraz kota Gryfka (kot orientalny).
Całe moje życie od 6 roku kręciło się wokół kotów, kiedy to Dziadek przyniósł mi wymarzonego kociaka zgarniętego z działek pod pazuchą. Wasyl był moim najlepszym przyjacielem przez 12 lat. Kiedy byłam w wielkiej rozpaczy, okazało się, że jest do uratowania kot, którego ludzie nie chcą bo jest zbyt gadatliwy (absurd). Pojechałam z Rodzicami "tylko go zobaczyć" i wróciłam oczywiście z kotem do domu :) Gatuś (od włoskiego gatto=kot) był ze mną do 2023 roku. Miał 16 lat kiedy przegrał walkę z chorobą. Na jego cześć mam łapkę na prawym ręku, która zawsze mi o nim przypomina. W między czasie wzięłam z pseudohodowli kotów orientalnych dwie koteczki, które zamieszkały z moją Mamą. Miłość do kotów orientalnych - głośnych, gadających mnie pochłonęła. Kiedy z mężem zamieszkaliśmy sami od razu zgarnęłam kolejnego orienta - Bruncioszka, adoptowałam go kiedy miał 5 lat. Był kotem, którego już nikt nie chciał w hodowli bo biały kolor się znudził. Brunek spędził z nami 8 lat cudownego życia. Był moją największą przylepką świata.
Tutaj muszę przyznać, że od zawsze byłam kociarą, psów nie znałam.
Za to mój mąż od zawsze miał psy i jego marzeniem był border collie. A marzenia się spełnia :) I takim sposobem mamy Frodeuszka, który trenuje frisbee, obedience, bierze udział w zawodach. Ale jednoczenie jest psiakiem reaktywnym. Nie najłatwiejszym w obsłudze :) Dzięki szkoleniom, spotkaniom z behawiorystami nauczyłam się i zrozumiałam psi świat, psią komunikację. Jesteśmy też aktywnymi członkami klubu Obedience, gdzie organizujemy spacery socjalizacyjne naszych psiaków.
Ponieważ Brunio odszedł od nas w 2024 roku, wzięliśmy pod swoje skrzydła rudego kociego szoguna :))) Gryfek na cześć Gryffindoru.
Z rzeczy poza domowych, czasami zajmuję się na dochodzenie 4 kotami mojej przyjaciółki.
Dokarmiam koty wolnożyjące na pobliskich Ogródkach Działkowych. Robię im budy ze styropianu na zimę.
Jestem wegetarianką od 20 lat.
Uważam, że jeśli ktoś nie szanuje zwierząt to nie jest człowiekiem.