Największe doświadczenie w opiece mam z kotami - wspaniałe 19 lat. Ostatnie lata życia mojej kotki wiązały się z podawaniem leków wiele razy dziennie, mierzeniem poziomu cukru, comiesięcznymi wizytami u weterynarza, kontrolą regularności jedzenia i wypróżnień, a także z różnymi przypadłościami i zachowaniami wynikającymi z demencji. Podsumowując - pozwoliły mi stać się bardzo uważnym opiekunem.
Przez wiele lat regularnie opiekowałam się Neosiem, zaprzyjaźnionym west white terrierem, podczas nieobecności jego właścicielek.
Dwa lata temu do mojej rodziny dołączył Awizo, pies w typie labradora, którego nieposkromiona energia testuje moją kondycję na każdym spacerze.
W ciągu ostatniego roku miałam pod opieką najróżniejsze pieski: mopsy, wilczura, dwa golden retrievery, border terriery oraz kundelki mniejsze i większe. Wiele z nich stało się stałymi klientami. Do każdego z podopiecznych podchodzę indywidualnie, dając im czas na oswojenie się z nowym miejscem.