Co mnie natchnęło by zostać petsitterem? Sprawa jest prosta. Pracuje na statku wiec w domu jestem jedynie przez 2 tygodnie, co skutkuje tym, że nie mogę mieć własnego zwierzaka 24h, stąd pomysł, że mogę spełnić swoje wewnętrzne pragnienie posiadania zwierzaka, przy okazji pomóc komuś kto akurat ma inne plany, które nie pasują dla komfortu zwierzaka :)
Moja osobowość jak na behawiorystke musi być cierpliwa, uważna i przede wszystkim wyrozumiała i spokojna. Nie sprawia mi to problemu bo na co dzień jestem po prostu taką osobą.
Moje doświadczenie ze zwierzętami nie jest od wczoraj. W domu rodzinnym zawsze mieliśmy zwierzęta i rodzice dobrze prowadzili mnie przez ścieżkę nauki „jak traktować zwierzęta”. Głównym naszym motto było by traktować psa/kota czy innych mniejszych przyjaciół jako członków rodzinny, z szacunkiem i miłością.
Gdy jestem na lądzie mój czas w 100% jest wolny i głównie spędzam go na czytaniu książek, wychodzeniu do kawiarnii lub spacerach. Nie traktuje mojego powrotu do domu jako schemat odreagowywania pracy w sposób imprezowy, preferuje wyciszenie się i generalny odpoczynek głowy.
Jeśli chodzi o warunki jakie mogę zaproponować to:
W moim mieszkaniu cała przestrzeń jest dla zwierząt: sofa, łóżko, szafa (jeśli jest to kot).Mam drapak, miski, smycz, zabawki oraz smaczki z wysoką ilością mięsa (bez zbóż).
W MIESZKANIU ZNAJDUJE SIĘ KOCI REZYDENT I SZCZENIAK
Mieszkam w dwupokojowym mieszkaniu, które na spokojnie pomieści małe jak i większe psy/koty.
W niedalekiej odległości mam park i las. Do plaży rowniez mamy niedaleko :)
NA WIADOMOSCI ODPOWIADAM RANO W GODZ 8-10 I WIECZOREM 18-20