Cześć! Na pesty to mój debiut ale kontakt ze zwierzętami mam od dziecka. W domu rodzinnym zawsze były obecne zwierzątka, począwszy od chomika, poprzez kota i psiaki różniej wielkość, a nawet i konie. Teraz odkąd przeprowadziłam się do Gdańska brakuje mi czworonogiego towarzysza. Studiuję dziennie, i z chęcią podzielę się wolnym czasem. Zwierzakowi poświęcę całą uwagę, a jeżeli będę musiała wyjść na uczelnię to zapewnię mu atrakcje w domu na czas mojej nie obecności. Ze spacerami nie będzie najmniejszego problemu, bardzo lubię zwiedzać okolice, a jeżeli zwierzak nie ma problemu z komunikacją miejską, to chętnie zabiorę go w nowe miejsca.